emocje w tradingu

Kryptowaluty – Emocje podczas tradingu. Dlaczego sami pchamy się na minę?! I artykuł

Jakie emocje kierują traderem? – dlaczego trading staje się hazardem i jest bardzo niebezpieczny dla Twoich pieniędzy. Kiedy powiedzieć sobie dość i odejść kontrolując stratę kapitału?
W artykule nawiązuję do daytradingu, czyli formy spekulacji na rynkach finansowych w krótkich odcinkach czasowych.
Pierwszy artykuł nawiązujący do tradingu na rynku kryptowalut – zgodnie z zapowiedzią – GOTOWY!



Emocje – każdy człowiek je ma. Bywają różne – pozytywne i negatywne. W tradingu kiedy zarabiamy i zamykamy pozycje na plusie odczuwamy radość, podniecenie i zadowolenie z samego siebie. Uważamy trading jako najlepszy możliwy sposób zarabiania. Nie trzeba się tu wiele namęczyć – klikamy myszką, monitorujemy pozycje, zamykamy, zarabiamy. Kiedy się to udaje jesteśmy zadowoleni i szczęśliwi że odkryliśmy coś takiego jak giełda i trading. Ba! Czujemy się lepsi od innych bo zarabiamy szybko i (w niektórych przypadkach) więcej niż na etacie. Pozornie, taka sytuacja wydaje się być fantastyczna, ale przecież często zdarzają się także straty, prawda? Zwłaszcza w daytradingu…

Wyobraź sobie taką sytuację:
Budzisz się rano o 9:00. Wstajesz, ogarniasz się, jesz śniadanie. Godzina 10:00 siadasz przed komputerem aby odpalić giełdę i tradować. Przypominasz sobie wczorajszy dzień, który zakończył się pięknym zyskiem w wysokości 5% całego kapitału, gdzie cała gra trwała zaledwie kilka godzin. Łatwo zarobione pieniądze, więc myślisz, że dziś sytuacja się powtórzy i zarobisz jeszcze więcej. Sytuacja jednak się zmienia…

Pierwsza pozycja – STRATA! Wywala Cię na stop lossie. Powiesz do siebie – zdarza się! Gram dalej!
Czekasz… Gapisz się kilka godzin w wykres. Nagle widzisz okazje. Myślisz sobie – „idealny moment, aby wejść i zarobić”, wchodzisz i czekasz co się wydarzy. Fiksujesz się na jednym kierunku ceny. Twoim. Innego scenariusza nie bierzesz pod uwagę, bo przecież wykres mówi sam za siebie. Mija kilka godzin – odpalasz komputer sprawdzasz – znowu stop loss!!! Co teraz? Trading na Bitcoin, Ethereum a może jeszcze inne nieznane Ci rynki? Szukasz okazji na siłę, bo przecież musisz szybko odrobić stratę. Nie tędy droga…
Przez cały dzień 2 stratne pozycje i stracone pieniądze. Co robisz nie tak?! Czy masz złą strategie? Zła analiza rynku? Co do cholery się stało, dlaczego tak??? Myślami byłeś jakieś 10h przy tradingu – a przecież miał dać Ci wolność, prawda? Jak się teraz czujesz? Złość, przygnębienie, zwątpienie w tą metodę zarabiania.

Większość daytraderów twierdzi, że najważniejsze na giełdzie są emocje. To one decydują jak zagramy, czy otworzymy/zamkniemy pozycje. To emocje każą nam siedzieć i gapić się w wykres, a przecież to nic nie da i nic nowego nie wprowadza do naszej gry giełdowej.
Uleganie emocjom, ryzykowne pozycje (gdy podwajasz stawkę, stawiasz duże pieniądze w jednej pozycji) to jest nic innego niż HAZARD! Mówi się, że kasyno zawsze wygrywa, a gracz prędzej czy później wszystko przegra. Myślisz, że tutaj jest inaczej?! W tym przypadku zarabia giełda (na prowizjach za każdą transakcje), bez względu na to czy gracz stracił czy zarobił. Ty tylko spekulujesz, nie masz wpływu na to jak zachowa się wykres (no chyba, że grasz kilkoma milionami $), więc można powiedzieć, że zdarzenia mają dla Ciebie charakter losowy i są kwestią przypadku, czy też szczęścia.
Uważam więc, że rodzaj spekulacji jakim jest daytrading można uznać za rodzaj hazardu i gry dużego ryzyka.

Podsumowując – dlaczego sami pchamy się na minę? Kusi nas szybki zysk. Kryptowaluty mają dużą dzienną zmienność procentową więc na giełdzie jest masa pieniędzy do zgarnięcia. Wydaje się, że kilkoma kliknięciami myszką jesteśmy w stanie zarobić bardzo dużo w bardzo krótkim czasie.
To wielka pokusa, której większość ulega i brną w to coraz dalej i dalej, tracąc – zyskując, zyskując i tracąc na pojedynczych transakcjach.

Co jest ważne? Aby zachować w każdej sytuacji zdrowy rozsądek! Musisz zdawać sobie sprawę co robisz i odejść, kiedy będzie na to czas, a nie kiedy stracisz cały kapitał początkowy. Pamiętaj ryzyko jest ogromne, więc warto na spokojnie przeanalizować, czy faktycznie trading jest dla Ciebie i czy potrafisz odnaleźć się w danej sytuacji – kiedy jesteś na stracie po jednej, drugiej czy trzeciej pozycji pod rząd.



Pozdrawiam i zabieram się za artykuł nr 2 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *